
Joanna, Tomek, Boulie, Bartosz, Anka, Karol
W tym roku (2004) Sylwestra spędziłem na na Hali Krupowej Beskidzie Wysokim w pobliżu Zawoji wraz z Bartkiem Guzikiem i grupą znajomych z Poznania (Joanna, Anka, Tomek, Karol).
28 Grudnia Niedziela
02:36 Wsiadłem do pociągu relacji Świnoujście - Szklarska Poręba. Wsiadłem to najlepsze określenie jakie mi przyszło do głowy. Pociąg był tak załadowany, że dostałem miejscówkę pomiędzy toaletą a drzwiami wyjściowymi z wagonu. Do Wrocławia jakoś przetrwałem a później przesiadka na luźniutki pociąg do Katowic. W Kędzierzynie Koźlu dosiadł się Bartek i o 09:27 dotarliśmy na dworzec główmy stolicy Górnego Śląska. Teraz jeszcze 3,5 godziny autobusem i już Skawica z której mamy wyruszyć na szlak do schroniska na Hali Krupowej. Droga z początku wiodła (pierwsze 6 km) asfaltem, co nie należało do przyjemności, ale potem przyjemne podejście na Halę. Wszystko by było w porządku gdyby nie wiatr, który zwalał z nóg. Około 16:00 byliśmy już w schronisku gdzie spotkaliśmy resztę grupy. Pokój przyjemny 16 osobowy z piętrowymi łóżkami. Jest ciepła woda i dają wrzątek za darmo. Miłe zaskoczenie!

Hala Krupowa zimą - schronisko PTTK

Drogowskazy na Hali Krupowej
29 Grudnia Poniedziałek
Wieczorem dnia poprzedniego postanowiliśmy, że dziś pójdziemy na Policę i Polanę Kiczorkę i z powrotem. Tak też uczyniliśmy. Wpierw czerwonym szlakiem, potem żółtym i niebieskim i zielonym z powrotem do schroniska. Trasa mało wyczerpująca jednakże mokry śnieg dawał się butom we znaki. Wieczorem gitara, kolędy, karty.

Polana Kiczorka - widok na masyw Babiej Góry
30 Grudnia Wtorek
Przedostatni dzień 2003 roku stał się dniem kluczowym dla tego wyjazdu. Zapowiadała się wycieczka w pasmo Policy innym niż dnia poprzedniego szlakiem (niebieskim). Stało się jednak jak zwykle :) Zeszliśmy do Zubrzycy Górnej czarnym szlakiem i po krótkim pobycie w sklepie postanowiliśmy pójść w stronę szlaku niebieskiego. Tu jednak się rozdzieliliśmy. Część poszła na Policę niebieskim, część poszła do wsi, natomiast ja z Bartkiem udaliśmy się na poszukiwanie Zimnej Dziury.

Zubrzyca Zimna Dziura :)
Tu należy zaznaczyć czym, że jest Zimna Dziura i o co chodzi z jej poszukiwanie. Otóż przed wyjazdem kupiliśmy dwie mapy: polską mapę wyd. Compass - Beskid Makowski oraz słowacką mapę wyd. VKU - Orawa i Beskid Żywiecki. Obie bardzo dobre jednak na mapie słowackiej nie było nazwy Zimna Dziura umieszczonej w okolicach Zubrzycy na mapie polskiej. Zatem postanowiliśmy rozwiać wątpliwości i sprawdzić empirycznie czy polska mapa się myli czy też słowacka. Jak się okazało mapa słowacka ma braki. A czym jest Zimna Dziura - to nazwa części osiedla w Zubrzycy. Z Zimnej Dziury udaliśmy się do Orawskiego Parku Etnograficznego (kręcono tam Ogniem i Mieczem) a później na przełęcz Krowiarki skąd czerwonym szlakiem wróciliśmy do schroniska.

Orawski Park Etnograficzny
31 Grudnia Środa
Sylwester od rana powitał nas mgłą i kiepską pogodą. nisko wiszące chmury i wiatr. Postanowiliśmy więc wybrać się niedaleko na Okrąglicę i kawałek czerwonym szlakiem na zachód. Zwiedziliśmy kaplicę na Okrąglicy i wróciliśmy do schroniska. A wieczorem zaczął padać śnieg:) i impreza!

Widok na Tatry o wschodzie słońca z Hali Krupowej

Mgła na Okrąglicy
01 Stycznia Czwartek
Poranek nie okazał się tak ciężki jak można było przypuszczać. Po wyjściu przed schronisko miłe zaskoczeni - wszędzie biało, niema śladów. Miłe zaskoczenie minęło szybko jak uświadomiliśmy sobie, że za chwilę ubierzemy plecaki i przed nami przecieranie szlaku do Markowych Szczawin w paśmie Babiej Góry. O 09:30 opuściliśmy schronisko i z pełnym rynsztunkiem ruszyliśmy w drogę. Po dotarciu na Krowiarki i zjedzeniu żurku z menażki przygotowanego w stylu Roberta Makłowicza rozdzieliliśmy się. Ja z Bartkiem poszliśmy na Babią Górę czerwonym szlakiem, reszta natomiast niebieskim do schroniska w Markowych Szczawinach.

Żurek a'la Makłowicz na Przełęczy Krowiarki
Po wejściu na Sokolicę stwierdziliśmy, że robi się późno i warunki są ciężkie więc nie damy rady przejść przez szczyt. Postanowiliśmy zejść zielonym szlakiem łącznikowym do niebieskiego i kontynuować w ten sposób podróż do schroniska. Dotarliśmy tam po zmroku nieźle zmęczeni. Tym razem schronisko komercyjne. Nie podobało mi się. Ale za to pokój bardzo klimatyczny, przebudowany ze starej werandy ze ścianami z dykty i średnią temperaturą wewnątrz wyższą o kilka stopni od tego co na zewnątrz. A na zewnątrz minus 10 stopni.

W schronisku na Hali Krupowej
02 Stycznia Piątek
Nastał dzień powrotu domu. Nie czułem się dobrze więc zostałem w schronisku reszta natomiast poszła na przełęcz Bronę i po 1,5 godz. byla z powrotem. Ruszyliśmy już razem w dół do Zawoji skąd o 13:00 złapaliśmy busa do Suchej Beskidzkiej.

Schronisko PTTK w Markowych Szczawinach

Zima w Markowych Szczawinach
Previous page: Szczyrk Next page: Poznań Miasto Know How*